kalectwem umysłowym

„Zakochany nie myśli tak jak się myśli, ale myśli tak jak czuje: on, sam, osobiście, bez oparcia, bez autorytetu, wyodrębniony ze zbiorowości, z którą się już nie identyfikuje, bo dla zbiorowości nie jest rzeczą najważniejszą, czy jakaś osoba przyjdzie o piątej po południu w określone miejsce, czy nie, a zakochanym taka kwestia przesłania wszystkie inne. (…)
Miłość romantyczna może się wydawać jakimś okropieństwem. Niszczy spokój życiowy oraz społeczną równowagę, zakłóca harmonię między jednostką a światem i rozwiewa bezpowrotnie owo łagodne zadowolenie ze świata i własnego w nim miejsca zwanego szczęściem.”

Jest jakaś anomalia w tym, kiedy człowiek mówi światu: tak, chcę być już na zawsze uzależniony, uwięziony, schowany w pułapce mojego umysłu, naiwny i wystawiony na zranienia. Ja jednak rozumiem twórców okresu romantycznego. Tylko ludzie o takiej wrażliwości umieją to ubrać w słowa. Biedny Mickiewicz, gdyby tylko był przystojniejszy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>